Świat jest ciekawy i poszukuje. Duża łatwiej przychodzi poszukiwanie zabawy niż cierpienia. Każdy i Ty również żyjemy w środku medialnego szumu, mnóstwo obrazów, dźwięków… najlepiej o używaniu życia.
Kto jeszcze pamięta człowieka cierpiącego na drodze krzyżowej. Znany w Krakowie i nie tylko kapucyn ojciec Rafał Szymkowiak uruchomił z młodymi ludźmi nowe spojrzenie na nabożeństwo drogi krzyżowej. Swoje doświadczenia i jednocześnie pomysły dla innych (do naśladowania także) umieścił w małej książeczce, którą możesz zamówić pod tym linkiem.
Misterium wiary, cierpienia, umierania i życia takie właśnie jest nabożeństwo Via Dolorosa. W atrakcyjnym świecie łatwego, prostego i uciesznego życia wydaje się być tylko jakimś nudnym reliktem, nudną celebracją. Spróbuj jednak zatrzymać się i pójść tą drogą, spróbuj zastanowić się nad sobą. Warto pytać o podstawowe rzeczy i warto szukać tam gdzie można znaleźć odpowiedzi czyli u źródła.
Sceniczne przedstawienie drogi krzyżowej wyzwala w ludziach emocje i wrażenia, cierpienie można pokazać na tysiąc sposobów (narkoman niegodny łaski, umierający, ciężko chory, niosący brzemiona innych i tak dalej). Znajdź swój sposób albo przynajmniej poznaj sposoby innych.

